Zdaniem Ryszarda Czarneckiego samobójcza próba płk. Przybyła świadczy o ogromnym konflikcie w szeregach władzy. Europoseł porównuje sytuację do czasu schyłku rządów SLD: "Deja vu! A powtórka z rozrywki sprzed niemal dekady…" - pisze na blogu.
Według europosła PiS dzięki wczorajszym tragicznym wydarzeniom nowego sensu nabierają słowa byłego ministra sportu, Mirosława Drzewieckiego, że "Polska to dziki kraj".
Czarnecki twierdzi, że w obozie władzy toczy się wielka wojna, taka sama jak kiedyś w SLD. Różne koterie oraz grupy nacisku toczą ze sobą wojnę na śmierć i życie. "Wtedy premiera Millera interesowało tylko jak wyciąć ludzi prezydenta Kwaśniewskiego - a prezydenta Kwaśniewskiego - jak wyciąć ludzi Millera" - czytamy we wpisie Czarneckiego.


