W niedzielę w FA Cup dojdzie do derbowego pojedynku tytanów. Pierwsza drużyna Premier League zmierzy się z drugą - Manchester City zagra z Manchesterem United. Czy "Czerwone Diabły" zrewanżują się "The Citizens" za upokarzającą porażkę na Old Trafford?
Kiedy na początku sezonu Manchester United demolował wszystkich, którzy weszli im w drogę, wydawało się, że wszystko jest na właściwym miejscu, a zespół Fergusona bez większych kłopotów sięgnie po kolejny tytuł mistrzowski. Sam Szkot mówił, że nigdy nie był w takiej sytuacji i żadna z jego drużyn nie zaczęła tak imponująco ligi.
Pamiętamy 3:0 z Tottenhamem, 8:2 z Arsenalem, 5:0 z Boltonem, 3:1 z Chelsea - cóż za spektakularne zwycięstwa! Pewnie "Czerwone Diabły" dalej by kontynuowały ten imponujący marsz po kolejne mistrzostwo, gdyby nie mecz derbowy z Manchesterem City. Zespół Fergusona przegrał na własnym boisku z największym rywalem, aż 1-6. Sądzę, że do dzisiaj niektórzy nie mogą uwierzyć w to, co się tam wówczas wydarzyło. Angielscy eksperci przewidywali wówczas, że ten mecz może całkowicie odmienić losy sezonu.
Nie pomylili się! Od tej przepięknej katastrofy MU nie jest sobą, i choć ma tylko 3 punkty straty do pierwszego w tabeli Manchesteru City, wszyscy wiedzą, że coś tu nie gra. Z pewnością te nastroje nasiliły się po ostatniej porażce z Newcastle 0:3. Dawno "Czerwone Diabły" nie przegrały tak wysoko ze "Srokami".
Jeżeli jeszcze przypomnimy sobie, że dopiero co zespół Fergusona poległ na Old Trafford z kandydatem do spadku Blackburn, to obraz staje się coraz bardziej klarowny.
"Czym się skaleczyłeś tym się lecz" - to hasło może być receptą na kryzys w Manchesterze United. Jeżeli kryzys drużyny rozpoczął się od spektakularnej porażki z ekipą Manciniego, należy teraz zrewanżować się i sprawić lanie "The Citizens".
Czy w ogóle jest to możliwe? Nie wykluczałbym tego, zespoły Fergusona zawsze były najgroźniejsze po wpadkach, porażkach, klęskach. Faworytem bukmacherów jest Manchester City, ale dzisiaj to Manchester United może być znowu wielki.


